Odwróciłam się gwałtownie.
Zaskoczona, zapytałam: – Myślałam, że nadejdziesz z tamtej strony… Dlaczego jesteś za mną?
Na nocnym niebie opadający śnieg delikatnie oprószał ziemię. Kiedy się odwróciłam, zauważyłam, że Zachary nie ma na sobie swojego typowego, formalnego czarnego garnituru!
Zachary stał tuż przede mną. Miał na sobie cienki, czarny strój w wojskowym stylu. W talii tkwił starannie zapi






