Yara i ja poszłyśmy na nocny targ w pobliżu hotelu. Była głodna i chciała zjeść trochę szaszłyków z przydrożnych stoisk. Zajęłam miejsce i patrzyłam, jak wybiera całe mnóstwo patyczków z jedzeniem. Zapytałam sceptycznie: „Czy my we dwie zdołamy to zjeść?”
Stojąc do mnie tyłem, odpowiedziała: „Możesz zadzwonić po siostrę Summer, żeby do nas dołączyła. Niezła z niej zawodniczka, będzie pić dalej, na






