Matka Zachary'ego dwukrotnie wspominała, że jestem niezwykle podobna do tej kobiety. Kiedy odwróciła się do mnie przodem, poczułam się tak, jakbym patrzyła na przyszłą wersję samej siebie. Za kilka dekad powinnam wyglądać dokładnie tak jak ona.
Podeszłam i usiadłam naprzeciwko niej. Wallace roztropnie się oddalił, rzucając: – Mamo, przyprowadziłem ją do ciebie, tak jak obiecałem! Porozmawiajcie so






