Poza tym w samochodzie byli Leo i kierowca.
Jego zachowanie wprawiało mnie w zakłopotanie.
Swoją drogą, to był pierwszy raz, kiedy pocałował mnie w obecności innych ludzi.
Z zażenowania moje policzki oblały się rumieńcem. Zachary lekko pogładził mnie po twarzy i zażartował: – Myślałem, że Bel ma zazwyczaj grubą skórę. Nigdy nie wiedziała, co to nieśmiałość.
Zabrakło mi słów. Wszystko, co mnie wcze






