Przypomniałam sobie kobietę stojącą przede mną.
Była to dama, którą spotkałam na kolacji z okazji dwudziestej rocznicy rodziny Greggów. Wtedy nawet porządnie ją kopnęłam.
Czyżby nie wyciągnęła nauczki z poprzedniego incydentu?
Zamiast tego dostała od Yary prosto w twarz. Nie tylko ja byłam zaskoczona. Nawet sama dama spojrzała na Yarę z osłupieniem. Tłumiąc gniew, zapytała: – Dlaczego mnie uderzył






