Dixon odparł: – Całkiem nieźle. Nie interesowała się firmą, którą dałem jej do prowadzenia. Zrezygnowała nawet z muzyki, której uczyła się ze względu na Lance'a te wszystkie lata temu.
– Powinna być teraz bardzo szczęśliwa – powiedziałam.
Odpowiedział: – Tak, bardzo szczęśliwa.
Ponownie zapadliśmy w milczenie, nie mając sobie nic do powiedzenia. Właśnie wtedy z oddali dobiegł mnie wyraźny, zdecydo






