Byłam roztrzęsiona i smutna. Potrzebowałam kogoś, kto by mnie pocieszył, ale mój Drugi Brat był w mieście Wu.
Otworzyłam drzwi samochodu i ku mojemu zaskoczeniu siedział w nim Zachary. Przytulił mnie mocno i rozkazał Leo: – Jedź do pobliskiej posiadłości.
Zapytałam Zachary'ego: – Nie wracamy do miasta Wu?
Zachary spojrzał na mnie z góry i zapytał: – Jesteś zmęczona?
Owszem, byłam. Loty wyciągnęły






