To nie był pierwszy raz, kiedy suszył mi włosy, ale tym razem był wyjątkowo delikatny.
Moje włosy były gęste i długie, więc suszył je przez prawie pół godziny. Następnie rozczesał je grzebieniem, wciąż zachowując tę samą delikatność.
Nic nie mówiłam. W końcu skapitulował i zapytał: „Bel, jesteś na mnie zła?”.
Co za idiotyczne pytanie!
Dobrze wiedział, że jestem wściekła!
Domyślałam się, że po pros






