To Howard i June weszli do sali konferencyjnej.
Na widok ich twarzy Harvey wydał okrzyk radości.
Na szczęście Harvey od początku zachowywał postawę wyczekującą, dzięki czemu nie uraził żadnej ze stron. Gdyby pomógł tej parze ojca i córki, zasadniczo oznaczałoby to pomaganie złoczyńcom w ich niecnych uczynkach. Harvey prawdopodobnie byłby teraz w takiej samej sytuacji jak oni.
Pan Mullen osobiście






