Wanda zjechała windą na parter szpitala i przypadkiem wpadła na panią Sullivan, która właśnie wracała z jedzeniem.
– Już wychodzisz, Wando? – zapytała łagodnie starsza kobieta.
– Tak – odpowiedziała uprzejmie Wanda. – Jeśli wrócę do domu zbyt późno, pan Lee będzie się martwił.
Pani Sullivan była wyraźnie trochę rozczarowana, ale nie narzekała. – Odwiedź mnie, kiedy tylko będziesz miała czas, i opo






