– Pokazywać się wszędzie?
Na te słowa Joshua przeszył Stephena lodowatym spojrzeniem. – Czyż to nie ty pokazujesz się wszędzie?
– Ja? – Stephen odezwał się, jakby usłyszał żart. – Mam powód, żeby tu być, bo zaprosiła mnie pani Lewis. Skoro już o tym mowa, panie Lee, to nie pierwszy raz, kiedy coś takiego się zdarza – czyżby zależało panu trochę za bardzo na pani Lewis? Może to pan jest powodem j






