Kiedy Wanda osłupiała, usłyszała pukanie do drzwi po drugiej stronie i słaby głos Jaydena: "Betty, wyjdź!"
W następnej sekundzie Betty powiedziała: "Wanda, pogadamy o tym później. Akurat mam o coś go zapytać."
"Aha, okej," odpowiedziała Wanda bezmyślnie i zakończyła połączenie.
Pomyślała: "To nie tata, więc tylko... Jayden?!
O Boże! Jayden zablokował drzwi i ustawił Betty godzinę powrotu do do






