Po wyjaśnieniu wszystkiego Wanda uspokoiła się i powiedziała do pokojówek: "Dajcie spokój. To tylko nieporozumienie. Nic mi nie jest. Wpuśćcie go po te prezenty."
Słysząc jej słowa, pokojówki natychmiast odparły: "Tak jest."
Pan Doyle odetchnął z ulgą i spojrzał ponownie na Wandę. "Czy mogę poznać imię pani?"
"Nazywam się Lewis," powiedziała Wanda obojętnie.
Chociaż pan Doyle wiedział, że Wanda je






