Wanda stała jak wryta, oszołomiona.
Wszystko, co mówił, było prawdą.
Jednakże, jej poczucie własnej wartości i godność nie pozwalały jej już spuścić głowy. Od momentu, gdy zapytał, czy to ona zepchnęła Charlotte z klifu, wszystko, co jej pozostało, to godność!
"Racja, zawsze mogę pójść do hotelu!" Mamrotała do siebie, pospiesznie wyciągając telefon, aby poszukać pobliskich hoteli.
Joshua był wście






