Wanda potrząsnęła gwałtownie głową i powiedziała: – Nie rozmawiajmy o tym. Może zamówimy drinki?
Sydney uniosła kieliszek wina i przycisnęła go do policzka, unosząc brew, zapytała z ciekawością: – Jesteś pewna? Myślałam, że nie lubisz pić? Hmm… wygląda na to, że cokolwiek się stało, jest naprawdę poważne.
– Sydney! – Wanda spojrzała na nią bezradnie.
– Dobrze, już nie pytam. – Sydney pstryknęła






