Joshua obojętnie spojrzał na złote sztabki, po czym uśmiechnął się i powiedział: „W porządku, i tak wszystkie są twoje.”
Wanda gwałtownie pomachała rękami i zaprotestowała: „Nie, nie! To ty wybrałeś dla mnie tego siwego konika, więc wszystko to należy do ciebie!”
Joshua nie zawracał sobie głowy spieraniem się z nią, po prostu zadzwonił do kogoś z banku, aby zamienił złote sztabki na pieniądze i






