Drzwi się zamknęły, a Sydney, przykładając dłoń do piersi, powiedziała: "Uff, w końcu udało nam się go wyprosić."
W następnej sekundzie Yuvan zapytał ponurym tonem: "Ile widział?"
"Co cię to obchodzi?" Sydney przewróciła oczami i ponownie weszła do łazienki. Następnie podniosła pokrywę, która utrzymywała ciepło wody w wannie i powiedziała do skulonej w środku osoby: "Twój narzeczony poszedł, wyc






