Następnego popołudnia.
Ponieważ na oddziale szpitalnym brakowało personelu, Wanda nie miała innego wyjścia, jak pójść do szpitalnej apteki po lekarstwa dla wszystkich.
Nagle, gdy stała w kolejce, ktoś delikatnie dotknął jej ramion. "Wanda? Co za zbieg okoliczności!"
Odwróciła się i ze zdziwieniem spojrzała na Silasa. "Co tu robisz?"
Silas odpowiedział naturalnie: "Charlotte narzekała na złe samopo






