Wypadłam z domu w pośpiechu, już spóźniona na wizytę u fryzjera. Zbiegłam po stopniach werandy, gdy usłyszałam trzask zamykanych drzwi samochodu w domu obok i instynktownie moje oczy powędrowały w stronę ich podjazdu, tylko po to, by zobaczyć znajomego czarnego jeepa Milesa. Serce mi zamarło. Unikał mnie od tamtej nocy nad jeziorem. Nigdy nie dając mi wyjaśnienia, dlaczego zrobił to, co zrobił. Po






