Wieści o tym, że mam wziąć sobie wybraną partnerkę, rozeszły się po wataże lotem błyskawicy. Dotarło już do wszystkich, że Bailey i ja jesteśmy sobie przeznaczeni, ale nasi rodzice postanowili ogłosić, że doszliśmy do wspólnego wniosku, iż nie pasujemy do siebie. Cha, nie pasujemy do siebie? To cholerne niedopowiedzenie.
Ta suka nadal nie wróciła do domu. Nie odpowiadała na moje wiadomości ani nie






