Zawsze nastawiam budzik na wczesną godzinę, kiedy muszę wstać o określonej porze, bo okropnie trudno mi się zebrać. Potrzebuję czterech czy pięciu alarmów, zanim naprawdę wstanę. Więc obudzenie przez Ashera, który popchnął mnie do przodu na dźwięk mojego alarmu, było lekkim szokiem. Jeszcze większym szokiem było to, że nagle postanowił dołączyć do mnie pod prysznic… ale teraz, kiedy jego ramiona o






