Obudziłam się następnego ranka na dźwięk alarmu, najokropniejszego dźwięku, jaki kiedykolwiek słyszałam, i zdecydowanie nie był to mój alarm, który miał mnie obudzić. Zerwałam się z łóżka, dopiero wtedy zdając sobie sprawę, że ciepło, które mnie otaczało, to Bailey wtulona w moją pierś, a teraz leżała rozrzucona po całym łóżku.
– No cóż, jeśli mój alarm mnie nie obudził, to ty na pewno to zrobiłaś






