Całą noc tańczyłam z przyjaciółkami, a ten nagły powrót do wspólnych wypadów był niesamowity! Cholernie będzie mi ich brakowało, co do tego nie miałam żadnych wątpliwości. Ale widok ich min, kiedy oprowadzałam je po wataże, który wkrótce miał stać się moim oficjalnym domem – bezcenny! Były zazdrosne, to było oczywiste, i nie mogłam skłamać, to dało mi niezłego kopa… Powtarzały tylko "wow" i "ale m






