Miałam wokół siebie tylu życzliwych ludzi, którzy przyszli pogratulować mnie i Milesowi ślubu, że kręciło mi się w głowie! Ceremonia ślubna dobiegła końca, podobnie jak obiad po niej. Tata patrzył na mnie z dumnym uśmiechem i po raz pierwszy poczułam jego akceptację i dumę ze mnie, co było miłe. Wyglądał na zadowolonego ze mnie, co zdarzało się rzadko.
Miles ledwo puszczał moją rękę, obsypując mni






