Zgodzenie się na nakarmienie ich było błędem. Powinienem był to wiedzieć. Poszliśmy do bufetu "jesz ile chcesz", a oni zdawali się nigdy nie chcieć, kurwa, przestać! Nawet personel patrzył z obrzydzeniem na ilość jedzenia, którą pochłaniali. Personel nie był wcale pod wrażeniem niechlujstwa ubrań moich nowych znajomych i faktu, że wyglądali, jakby nie myli się od miesiąca… ale dałem kelnerce napiw






