Słysząc, co się dzieje w Watasze Jesiennej Doliny, czułem, jak coś we mnie pęka. A świadomość, że tak niewiele możemy zrobić stąd, w tej chwili, łamała mnie jeszcze bardziej. Rozłączyłem się po rozmowie z Morgan i Markiem i spojrzałem na Jordana, którego oczy płonęły buntem. – Tato, wiesz, że niewiele możemy zrobić, prawda? – powiedział, a ja zacząłem się zastanawiać, czy ten chłopak w ogóle jest






