Znoszenie rozkazów, by siedzieć i słuchać tego palanta, było już wystarczająco złe. Ale to, co mnie złamało, to fakt, że Bailey powiedziała, że chce go wysłuchać. Chciała usłyszeć, co ma do powiedzenia. Zion jęknęła, gdy tylko te słowa opuściły jej usta. Przerażenie wypełniło mnie całego. Zagrał na jej lojalności wobec watahy. Nawet ja to widziałem. Manipulował jej emocjami, mam tylko nadzieję, że






