Ten pieprzony Beta chyba miał życzenie śmierci. Ale wyglądało na to, że chce też Bailey. A to po prostu nie mogło się udać. Nie podobało mi się, jak na niego patrzyła. Widziałem już to spojrzenie wcześniej, choć może nie tak intensywne. I to w kierunku tego wojowniczego chłopca. Ona miała do niego więcej niż tylko słabość… lepiej żeby się mu nie oddała. Była moja. Przeznaczona mi. Moja partnerka.






