Rozdział 7. Logan
Obudziłam się z dreszczem. Południowe słońce, teraz schowane za warstwą mglistych chmur, sprawiło, że zrobiło się chłodniej, a spójrzmy prawdzie w oczy, nie byłam ubrana na spacer w połowie marca – dżinsy i krótki top, bo spodziewałam się spędzić dzień w domu z Loganem.
Głowa mi pękała, nie chciałam nawet o nim znowu myśleć. Siedziałam, wpatrując się w niebo, obserwując ptaki w o






