Rozmawialiśmy o walce bokserskiej, na którą planowaliśmy pójść w następny weekend w pobliskim mieście, gdzie walczył kuzyn Manuela. Oczy Dana przeskakiwały tam i z powrotem na parkiet, obserwując jego nowo odkrytą sympatię, która tańczyła z przyjaciółkami.
Śmiały się, naśladując ruchy taneczne, co wywołało mój uśmiech. Upewniałem się, że znowu nie dam się złapać na gapieniu, bo wiedziałem, że racz






