Rozumiem, że ten facet klepnął mnie w tyłek! Co za chamstwo! Serio, przysięgam, na świecie jest masa dupków. Ale nie zamierzałam narzekać na to, że Knox wpadł jak burza i został bohaterem tej chwili, broniąc mnie, nie żebym chciała być broniona, oczywiście, ale mimo wszystko poczułam się całkiem miło.
Poszłam za nim z powrotem do loży, gdzie Indie była nadal całkowicie pochłonięta rozmową z Danem,






