Rozdział 77 Knox
– Knox? – pyta.
Patrzę na nią, unosząc brwi, czekając, aż coś powie.
– Podejdź tutaj – prosi, więc wstaję i obchodzę biurko, siadając po jego drugiej stronie, gdzie ona siedzi, wskazując na papiery przed nią. – Dlaczego ta umowa nie jest powiązana z…
– Wiesz co, Lilah, mój mózg dzisiaj nie funkcjonuje jak trzeba, masz ochotę na lunch? – pytam.
Bycie tak blisko niej rozprasza mnie






