Rozglądam się na Lilah, gdy wjeżdżamy na parking przed domem stada i widzę, że mocno śpi. Lekko ją potrząsam, ale się nie porusza.
Chłopaki, pomożecie rozładować auto? Lilah śpi, zaniosę ją na górę. Łączę się z pozostałymi, gdy ich samochód zatrzymuje się obok mojego.
Wysiadłem z samochodu i zobaczyłem, że pozostali idą w stronę mojego auta. "Dzięki" – uśmiecham się do nich, gdy otwierają bagażnik






