Rozdział 116 Knox
– Knox, wszystko w porządku? – Jej głos sprawia, że podskakuję.
Stoi teraz tuż przede mną i bogini, jak ona obłędnie pachnie! Nie tylko jej zniewalający aromat miętowej laski cukrowej, karmelu i wanilii unosi się w powietrzu, ale zgaduję, że użyła szamponu i żelu pod prysznic o zapachu kokosa i wiśni. Ta dziewczyna pachniała tak apetycznie, że aż chciałoby się ją zjeść!
– Mmm, ta






