– Tak, – odparła Wendy, a kolejny strumień łez popłynął jej po policzkach. – Nie wiedziałam, że on już kogoś ma. Teraz, kiedy wiem, nie będę mu więcej przeszkadzać. Pani Stone, wiem, że chce mnie pani za synową, ale chyba nie jest mi to pisane.
Wendy brzmiała tak żałośnie, że serce Susanne ścisnęło się z żalu.
– Nie, nie mów tak. Ale czy wiesz, kto mu się podoba? Nightshire’owie nie wpuszczą nikog






