Jared poczuł bezradność. Dlaczego nagle tak na mnie naciska?
– Dziadku, muszę wracać do pracy. Do widzenia! – powiedział pośpiesznie i puścił Harrisona, by uciec z miejsca zdarzenia. Widząc to, Harrison poczuł ukłucie gniewu.
Ryknął: – Smarkaczu, zawsze uciekasz, kiedy proszę cię o ślub. Jeśli jesteś taki cwany, to nie wracaj do domu przez pięć lat z rzędu!
Słysząc energiczny ryk dziadka, Jared od






