Henrick odetchnął z ulgą po tym, jak Arielle go uspokoiła.
Dopytywał dalej: „Czy pan Nightshire powiedział coś jeszcze?”
Właśnie gdy Arielle miała odpowiedzieć, zadzwonił telefon Henricka.
Spojrzał na niego i szybko odebrał. „Halo, panie Chance? Kontynuujemy współpracę? Och, wspaniale, bardzo dziękuję! Tak, nawet jeśli w przyszłości będziemy mieli jakieś nieporozumienia, powinniśmy efektywniej się






