Zdezorientowana Arielle spytała: – Tato, czy nie mówiłeś, że chcesz mi potowarzyszyć? Nie wchodzisz?
Henrick odchrząknął. – Twój zespół jest bardzo profesjonalny, najlepiej nie będę wam przeszkadzał w pracy. Pójdę zobaczyć, co u twojej ciotki Cindy. Nie zna się na pewnych rzeczach, więc obawiam się, że sama sobie nie poradzi. Zadzwoń, kiedy skończycie, zafunduję waszemu zespołowi dobry posiłek.
W






