– Mmph...
Aaron pocałował ją gwałtownie i zassał jej język. Alicia nie mogła powstrzymać cichego skomlenia.
Jej głos stymulował Aarona.
Czuł się tak, jakby od trzech dni szedł przez pustynię bez wody, szaleńczo szukając źródła, by ugasić pragnienie.
Aaron puścił jej usta i pochylił ją. Zdawał się nie dbać o nic, jakby nie mógł czekać ani sekundy dłużej.
– To boli!
Z powodu braku gry wstępnej Alici






