– Co... – Zanim Vinson zdążył wykrztusić słowo, Arielle już otworzyła drzwi i wybiegła z samochodu. Vinson pospiesznie pobiegł za nią, ale zaledwie kawałek dalej zobaczył, jak wraca ponuro, z mocno ściągniętymi brwiami.
– Co się stało? Co widziałaś? – zapytał.
– Widziałam kobietę, która przypomina porywaczkę Soni. Szkoda, że nie udało mi się jej dogonić. – Arielle była wyraźnie zdenerwowana i nie






