"Co takiego?"
Zarówno Henrick, jak i Cindy natychmiast podnieśli głowy.
Wtedy Vinson kontynuował: "Mam wybuchowy temperament, więc mam wielu wrogów. Wśród nich jest wielu, którzy chcą odebrać mi życie. Wybuch w budynku miał być zamachem na mnie."
Na te słowa Cindy straciła kolor na twarzy.
Jeśli to, co mówił Vinson, było prawdą, oznaczało to, że ona twierdziła, że Vinson przynosi pecha, ponieważ u






