Po spotkaniu Nancy wróciła do pałacu. Czuła, jak kipi w niej uraza, gdy myślała o tym, co wydarzyło się wcześniej, i z wściekłością cisnęła szklanką o podłogę. Monisha, która zdawała się być do tego przyzwyczajona, poinstruowała służbę, by natychmiast posprzątali odłamki szkła.
W międzyczasie podeszła i zaczęła masować ramiona Nancy.
– Wasza Wysokość, nie ma potrzeby, byś się tak denerwowała. To m






