Podążając za ich wzrokiem, Arielle odwróciła się i ze zmęczeniem potarła czoło, gdy zlokalizowała obiekt ich konsternacji.
Czy nie ustaliliśmy, że porozmawiam z nimi wcześniej, zanim ona się pokaże? Dlaczego nie mogła wytrzymać? Miałam właśnie otworzyć usta.
– Nie mogę uwierzyć, że ją znalazłaś, Ari. Jesteś naprawdę dobra – wykrzyknęła Sonia, odwracając się do Arielle po tym, jak rzuciła Lorraine






