Na skrzyżowaniu przed nią znajdował się mężczyzna, który był dobrze zakamuflowany i niósł dziecko. Miał na sobie czarną bluzę, maseczkę i czapkę, ale jego dziecko było owinięte w grube ubrania, bez czapki.
Jak rodzic może pozwolić, by głowa jego dziecka marzła, podczas gdy sam nosi grube ubrania? To wcale nie wygląda na jego dziecko. Czy to możliwe, że dziecko w jego ramionach to ten chłopiec?
Z t






