– Normo! Jak to się stało, że to dziecko dostało gorączki pod twoją opieką? – zapytał Torsten niezadowolonym tonem, odwracając się z marsową miną.
Słysząc, że dziecko źle się czuje, Norma natychmiast odłożyła telefon i dotknęła jego czoła. Rzeczywiście ma gorączkę – i to całkiem wysoką.
A jednak spojrzała na chłopca. – Czy on jest upośledzony umysłowo? Dlaczego wciąż tu siedzi i bawi się, skoro ma






