– O-o czym ty mówisz? – zapytała kobieta ze strachem.
Arielle nadal wpatrywała się w nią groźnie, a nóż niemal przecinał skórę. – Dobrze wiesz, o czym mówię.
Lorraine zamarła na chwilę, słysząc słowa Arielle.
– Czekaj, czy ja właśnie dałam się nabrać? – zapytała, podchodząc do nich i wpatrując się w nieznajomą. – Pracujesz z tymi facetami?
– N-nie, nie pracuję. – Łzy spływały po bladych policzkach






