Nawet jeśli to nie ona była odpowiedzialna za śmierć mojej matki, to wszystko, co mi zrobiła po powrocie do domu, jest wystarczającym powodem, żeby nią gardzić!
W międzyczasie Cindy, która zbierała drewno na opał w górach, nagle kichnęła.
*Czy ktoś mnie przeklina?*
Rozdrażniona Louisa odwróciła się i krzyknęła: – Pospiesz się, bo nie zdążymy wrócić przed zmierzchem!
– Tak – odpowiedziała Cindy z p






