Na zewnątrz pałacu, usta Aarona wygięły się w ironicznym uśmieszku, gdy usłyszał raport pałacowego służącego.
Zrobił to celowo. Celowo ją rozwścieczył, żeby zobaczyć, do czego jest zdolna się posunąć.
„Aaronie, działając jej tak na nerwy...” Bernd spojrzał na Aarona z zaniepokojeniem. Nancy nie była żadnym aniołkiem. Nikt nie był w stanie przewidzieć, do jakich sztuczek się ucieknie, gdy wpadnie w






