Słysząc hałas dobiegający z zewnątrz, Nancy rozkazała Monishy: „Idź i to sprawdź!”.
Wkrótce Monisha wróciła i zameldowała, że strażnicy zauważyli przemigającą sylwetkę. Podejrzewając, że ktoś zakradł się na teren posiadłości, rozpoczęli poszukiwania. Na wieść o tym Arielle natychmiast się ulotniła. Wyminąwszy wzmocnione patrole, ostatecznie ukryła się w lesie za posiadłością.
Nagle poczuła klepnię






