Popołudniem oboje zjedli wczesny obiad.
Gdy zaczął zapadać zmrok, pojechali do apartamentowca, w którym przetrzymywano Lorraine. Zatrzymali się na parkingu, będąc jeszcze w pewnej odległości od celu.
Pod osłoną ciemności, oboje ubrani na czarno, zniknęli w mroku nocy.
Choć było już późno, budynek wciąż był rzęsiście oświetlony. W niewyraźnej scenerii rzędy strażników czujnie patrolowały teren. Wyd






